DANUTA GRADOSIELSKA

REJESTRACJA WYWIADU: PAŹDZIERNIK 2016, LONDYN

Danuta urodziła się 21 stycznia 1925 roku w Osadzie Krechowieckiej na Wołyniu, osadzie wojskowej założonej w 1921 r., a składającej się ze 130 gospodarstw, zamieszkałych przez byłych żołnierzy – legionistów. Rodzice posiadali zamożne gospodarstwo, duży sad, rybny staw i ule. Uprawiali też buraki cukrowe i tytoń.

Danuta wspomina uczucie opuszczenia przez władze polskie, jakie odczuwano na Wołyniu po inwazji sowieckiej 17 września 1939 roku. Nic jeszcze wtedy nie wiedziano o rozpoczynających się deportacjach. Pociągi wypełnione polskimi żołnierzami jechały do ZSRR, Wołyń zaś został przyłączony do Ukraińskiej SRR. Władze sowieckie rozpoczęły regularny reket na osadnikach -przeszukiwano domy, wywracano wszystko do góry nogami i zrywano deski podłogowe. Powstała lista rzeczy potrzebnych osadnikom – wszystko, czego na nich nie było, sowieci zabierali dla siebie. Nazywali to „redystrybucją majątku”. Jakakolwiek forma sprzeciwu mogła skutkować aresztowaniem, a nawet zastrzeleniem.

W październiku 1939 roku rodzinie nakazano opuszczenie domu. Mogli zabrać ze sobą rzeczy osobiste, pościel, kilka mebli i dwa psy, ale nic z żywego inwentarza. Po wynajęciu lokum u zaprzyjaźnionego Żyda w Tuczynie, co tydzień musieli meldować się na posterunku milicji. Ta sytuacja trwała do lutego 1940 roku.

10 lutego 1940 roku Danuta wraz z rodziną została deportowana do posiołka Monastyriok (rej. Kotłas), a następnie do obozu Kotowalsk w rejonie archangielskim. Mężczyźni zostali skierowani do pracy przy wyrębie lasu, dzieci zaś pozostawiono samym sobie. Jedna z sióstr Danuty, Zosia, umiera w Boże Narodzenie 1940 roku.

Po ogłoszeniu tzw. „amnestii” rodzina zostaje ostatecznie zwolniona z zesłania 26.12.1941 r. i wyrusza na południe, na spotkanie z tworzącą się Armią Polską w ZSRR. Po sześciotygodniowej podróży Danuta trafia do Taszkentu, a następnie, po przypadkowej rozłące z ojcem, do Dżalalabadu na terenie Kirgiskiej SRR. Po zakończonych sukcesem poszukiwaniach ojca wraca do Uzbekistanu, gdzie usiłuje zaciągnąć się do Wojska Polskiego, jednak ze względu na młodociany wiek (17 lat) spotyka się z odmową. Nie ustaje w staraniach i gdy zgłasza się ponownie na ochotnika, mówi że ma już skończone 18 lat. Zostaje przyjęta w szeregi Pomocniczej Służby Kobiet. Opuszcza ZSRR wraz z pierwszą falą ewakuacyjną armii wiosną 1942 roku.

W kwietniu 1942 roku trafia do Teheranu, gdzie choruje na tyfus. Po rehabilitacji i pobycie w obozie cywilnym zostaje przydzielona do Kompanii Transportowej jako kancelistka. W październiku 1942 r. wyjeżdża do Iraku, gdzie przechodzi szkolenie wojskowe, a następnie do Palestyny – tam kończy trzymiesięczny kurs dla kierowców – mechaników wojskowych ciężarówek. Po uzyskaniu uprawnień służy w 318 Kompanii Transportowej Pomocniczej Wojskowej Służby Kobiet wraz z 233 innymi kobietami, dostarczając zapasy i jedzenie – jednostka ta później zostanie przekształcona w 316 Kompanię Transportową z nowym dowództwem. W lutym 1944 r. wyjeżdża do Egiptu, a pod koniec kwietnia na polskim statku “Stefan Batory” wyrusza na kampanię włoską.

316 Kompania Transportowa dociera do Taranto 4 maja 1944 r. Danuta obsługuje na ciężarówce głównie punkty rozlokowane wzdłuż wybrzeża nad Adriatykiem z zaopatrzeniem, paliwem, amunicją i wyposażeniem. Aby uniknąć niemieckich samolotów, jeździ głównie w nocy, bez świateł, śledząc ciężarówkę przed sobą. W maju 1944 r. dostarcza zaopatrzenie i amunicję pod Monte Cassino.

W kwietniu 1945 r. kompania zostaje przeniesiona do Forli, gdzie realizuje dostawy do polskich, brytyjskich i kanadyjskich jednostek. Tam zastaje ją koniec wojny.

W sierpniu 1945 roku bierze w Porto San Giorgio ślub z podporucznikiem Jerzym Gradosielskim z 5 Kresowej Dywizji Piechoty, w październiku zaś zostaje odkomenderowana z 316 Kompanii Transportowej do Gimnazjum PWSK w Porto San Giorgio w celu nadrobienia zaległości w wykształceniu spowodowanymi wojną. W lipcu 1946 r. otrzymuje świadectwo i promocję do IV klasy gimnazjum. Wkrótce potem wszyscy uczniowie szkół wojskowych we Włoszech liniowcem Empress of Australia wypływają do Wielkiej Brytanii. Tam Pani Danuta z mężem zostają ostatecznie wraz z innymi żołnierzami 2 Korpusu zdemobilizowani.

Po demobilizacji Pani Danuta z mężem osiedliła się początkowo w Liverpool, a następnie w Londynie. Oboje brali aktywny udział w życiu społecznym Polonii – m.in. przy zakładaniu i prowadzeniu polskich szkół sobotnich, życiu parafii i organizacji kombatanckich, wydawaniu gazet polskich. Mąż Pani Danuty – Jerzy Gradosielski zmarł w 1974 roku, zaś Pani Danuta, wychowując samotnie dzieci nadal mimo pracy zawodowej, była bardzo aktywna w środowiskach polskich. Pisała artykuły do prasy, udzielała się w organizacjach kombatanckich PWSK, brała udział do ostatnich lat swego życia w szeregu uroczystości patriotycznych. Krzewiła pamięć o ochotniczkach 2 Korpusu. Zmarła 7 marca 2024 r. w Londynie.


CZAS NAGRANIA: 1h 23 min